Co pozostało ze szczeniaka..
Jimmy 2 lipca skończył rok. Od 24 sierpnia 2013 jest z nami. Ciągle ma szalony charakter, ale nie da się ukryć, że nieuchronnie dorasta. Patrząc ostatnio na jego szerokie, psie bary przyszło mi na myśl, że jest kilka rzeczy, które odeszły w przeszłość i "uczłowieczyły" belga.
Nauczył się czystości - o swoich potrzebach informuje "sygnałem dźwiękowym" albo charakterystycznym przeciągłym spojrzeniem w oczy. Nie można pomylić tego z niczym innym. Uśmiech.
Nie gryzie utensyliów domowych. Ten okres został upamiętniony na kilku drewnianych częściach umeblowania - wiemy, że był i doceniamy, że się skończył. Uśmieszek.
Rozumie gdzie jest jego stado i trzyma się go. Zazwyczaj. Należy mieć na uwadze, że ten młodzian potrzebuje przewodnika z bardzo dobrze rozwiniętym zmysłem obserwacji. Biegające obiekty futerkowe trzeba dostrzegać zdecydowanie szybciej niż on i natychmiast skupiać jego uwagę na sobie. Kiwanie głową "tak, tak".
Nie ciągnie na smyczy jak opętany, a przynajmniej potrafi zapanować nad tym na dłużej. Rozumie szarpnięcie i komendę "noga". Pracujemy nad tym. Uśmieszek.
Pracujemy również nad zaufaniem. Nie jest łatwo, szczególnie jak wcześniej był owczarek niemiecki...
To zupełnie inna psia historia. Obecny pies to indywidualista z nazwę to "szeroko rozbudowanym procesem decyzyjnym", jak na psa ofkors. Wykonanie przez niego polecenia w 100% zawsze odbieram jako sukces. Zazwyczaj zanim wykona kombinuje w tym rudym łebku czy aby jest to dokładnie to, co ON chce robić. Jego decyzja nie zawsze jest po mojej myśli, ale nie ma opcji, żeby pokazać to zwierzęciu. Następnym razem nie zrobi kompletnie nic. Ta rasa nie zna pojęcia karności. Ona WSPÓŁPRACUJE. Nauka tych psów jest możliwa tylko poprzez zabawę. Ten, kto życie traktuje zbyt serio nie zrozumie co siedzi w głowie belga. Szeroki uśmiech Państwu.
Nauczył się czystości - o swoich potrzebach informuje "sygnałem dźwiękowym" albo charakterystycznym przeciągłym spojrzeniem w oczy. Nie można pomylić tego z niczym innym. Uśmiech.
Nie gryzie utensyliów domowych. Ten okres został upamiętniony na kilku drewnianych częściach umeblowania - wiemy, że był i doceniamy, że się skończył. Uśmieszek.
Rozumie gdzie jest jego stado i trzyma się go. Zazwyczaj. Należy mieć na uwadze, że ten młodzian potrzebuje przewodnika z bardzo dobrze rozwiniętym zmysłem obserwacji. Biegające obiekty futerkowe trzeba dostrzegać zdecydowanie szybciej niż on i natychmiast skupiać jego uwagę na sobie. Kiwanie głową "tak, tak".
Nie ciągnie na smyczy jak opętany, a przynajmniej potrafi zapanować nad tym na dłużej. Rozumie szarpnięcie i komendę "noga". Pracujemy nad tym. Uśmieszek.
Pracujemy również nad zaufaniem. Nie jest łatwo, szczególnie jak wcześniej był owczarek niemiecki...
To zupełnie inna psia historia. Obecny pies to indywidualista z nazwę to "szeroko rozbudowanym procesem decyzyjnym", jak na psa ofkors. Wykonanie przez niego polecenia w 100% zawsze odbieram jako sukces. Zazwyczaj zanim wykona kombinuje w tym rudym łebku czy aby jest to dokładnie to, co ON chce robić. Jego decyzja nie zawsze jest po mojej myśli, ale nie ma opcji, żeby pokazać to zwierzęciu. Następnym razem nie zrobi kompletnie nic. Ta rasa nie zna pojęcia karności. Ona WSPÓŁPRACUJE. Nauka tych psów jest możliwa tylko poprzez zabawę. Ten, kto życie traktuje zbyt serio nie zrozumie co siedzi w głowie belga. Szeroki uśmiech Państwu.






Komentarze
Prześlij komentarz