Atrakcyjny weekend
Ale weekend! Emocje, zabawa, malo spania, dużo ludzi. Dla belga super sprawa, dla mnie ukłucie zazdrości - jak to, mój piesek podkarmiany przez obcych? Wyprowadzany przez obcych? !
Ludzkie myślenie jest pokrętne , sugerowanie sie nim prowadzi na manowce. Belguś miał świetną socjalizację, zachwycał wszystkich wyważeniem i ciekawym spojrzeniem. Dzień wcześniej za to z kumplem Maxem, wyżłem węgierskim, rownolatkiem poznawał granice własnych możliwości fizycznych. Ganianie do utraty tchu 6 godzin to limit. Potem szukanie norki do spania :)
Jestem zachwycona bo wlazł na pomost z kijków , sam, daleko i kilkukrotnie. Bohater mały :)
Ze spraw mniej fajnych - pierwszy kleszcz... ale nie zdążył sie posilić.


Komentarze
Prześlij komentarz